poniedziałek, 19 czerwca 2017

#denko

Hejka kochani,
w końcu zebrałam się i nie przedłużając zapraszam na moje pierwsze denko na blogu :)


Chyba każdy lubi wyrzucać zużyte opakowania, ja w końcu tez teraz już mogę ;) Zapraszam Was na krótkie podsumowanie.



1. Płatki kosmetyczne 140 sztuk marki EBELIN (DM).
Są to najczęściej przeze mnie kupowane płatki, jest ich dużo, są mega tanie, mięciutkie i 100% bawełny (o co najbardziej mi chodzi)

2. Chusteczki do demakijażu Cien (Lidl).
Największy plus to zamykanie, które świetnie działa i dzięki temu chusteczki naprawdę długo są wilgotne. Łatwo dostępne, tanie i dobrze zmywają wierzchnią warstwę makijażu. Nie szczypią i nie podrażniają oczu co jest bardzo ważne, ja odjęłam gwiazdkę za zapach, który do mnie nie przemawia.

3. Płyn dwufazowy z olejkiem arganowym marki Garnier.
Przyznam Wam się, że to najbardziej umęczony produkt z całego denka. Niesamowicie ciesze się, że w końcu go zużyłam. Bardzo mnie zawiódł. Skuszona zachwalaniem Youtuberów kupiłam i męczyłam się z nim dłużej niż pół roku, masakra.
- zostawia tłusty film
- skóra się po nim lepi
- zapach nie do przejścia jak dla mnie
- bardzo szybko się rozwarstwiał (po wstrząśnięciu)
- nie radził sobie z makijażem (normalnym o wodoodpornym nie wspomnę)
- szczypał mnie w oczy
Na plus przemawia dostępność, cena i wydajność. Lecz ja więcej po tego potworka nie sięgnę ;)

4. Żel do mycia twarzy Bebe.
Kupiłam go przypadkiem, kiedy już skończył mi się mój ulubiony żel do mycia twarzy. Ten kosmetyk zalegał w szafce dość długo aż przyszła jego pora. No cóż, mimo dobrych chęci więcej go raczej nie kupię (chyba że znów będę w gwałtownej potrzebie)
Nie jest on najdroższy, ale znam tańsze i o wiele bardziej przeze mnie lubiane.
- po umyciu mam wrażenie, że moja twarz jest brudna (czymś oblepiona)
- dość szybko się zużywa
- zapach na dłuższą metę jet męczący
- nie radzi sobie z demakijażem
- nie mam po nim uczucia, jakie obiecuje producent, czyli Quick and Clear (Szybko i Czysto)
Na plus fajne opakowanie i to, że nie podrażnił oczu.


5. Żel pod prysznic marki Balea.
Żeli pod prysznic z Balea nigdy dość. Są mega tanie (poniżej 1 €), mają piękne opakowania, zapachy również na plus tutaj akurat mandarynka i kwiat lotosu. Edycje limitowane często się powtarzają co roku, więc możemy zrobić zapas ;)
Robią co mają robić, myją i odświeżają. Gwiazdkę odjęłam, bo czasem mnie wysuszał na łydkach, ale to też może przez zmianę temperatury (włączałam i wyłączałam ogrzewanie)
- mało wydajne (ale za taką cenę i tak warto)

6. Kremowy żel pod prysznic Dove.
Tutaj niemusze się rozwodzić, dla kogoś, kto tak jak ja ma suchą i podatną na uczulenia skórę pokocha nawilżające, kremowe balsamy pod prysznic. Mój zużytek miał nuty kokosa, jednak dominującą był oryginalny zapach mydeł Dove.
Pięknie się pienią, nawilżają skórę, wygładzają, mają dobrą cenę i są bardzo wydajne.
- jedyny minus - zapachy są bardzo wyczuwalne ;) (długo po kąpieli nasza skóra pachnie co zaliczam do plusów kiedy jest wieczór i minusów, kiedy bierzemy prysznic rano ;))

7. Pasta do zębów Lavera.
Jak dla mnie pasta bardzo fajna. Tania, łatwo dostępna (również w Szwajcarii COOP), wydajna. Ma przyjemny nie za słodki miętowy smak oraz co najważniejsze nie zawiera Fluoru. Moje żeby i dziąsła ją lubią. Jest to do tej pory jedna z najlepszych białych past do zębów.


8. Szampon Dove.
Tak dokładnie to szampon mojego męża, mnie zdarzyło się umyć nim włosy chyba 2 razy. Tutaj mamy wersję jeszcze zimową. Pięknie się pieni, nawilża i nie obciążał mi włosów, jednocześnie był wystarczająco delikatny dla mojego kapryśnego skalpu. Dobra cena i wydajność przemawiają na plus.

9. Szampon kofeinowy Alpecin.
O tym szamponie mogłabym napisać epopeję ;) To mój ukochany must have w walce z wrażliwym i niesfornym skalpem. Działa!!! Tak jak obiecuje producent włosy są wzmocnione (mniej ich wypada), nie mam łupieżu (co było moją zmorą), nie wysusza i nie podrażnia. Pięknie się pieni i oczyszcza skórę głowy. Włosy po nim są lśniące i nie są sztywne jak po innych szamponach specjalistycznych. Nie jest to najtańszy szampon, ale wart każdego centa. Mój HIT <3

10. Suchy szampon Batiste. CHDE
O marce Batiste słyszał chyba każdy. Ja dołączam się do achów i ochów co do pięknych zapachów tych suchych szamponów, dodatkowo są wydajne, nie podrażniają skalpu, hmm ja widzę same superlatywy <3 również cena nie jest najwyższa ;
(tak wiem najdrożej jest niestety w Szwajcarii)

11. Płatki z kwasem marki Avon.
Płatki nasączone kwasem glikolowym zużyłam jeszcze jak nie miałam tropików w Alpach, ale specjalnie zostawiłam opakowanie do denka. Dla mnie jest to bardzo fajny produkt oczywiście nie bez wad, ale godny polecenia. Po krótce na plus przemawia wydajność 30 sztuk starczyło mi spokojnie na 2 miesiące, super sprawa dla leniwych ;), poręczne opakowanie, płatki cały czas są nawilżone, nie podrażniają, widocznie rozjaśniają cerę.
- cena normalna troszkę wysoka
- dla cer wrażliwych jak moja bywało że szczypał (ale trwało to tylko przy aplikacji, następnie nic nie czułam)
- nie zauważyłam niestety spektakularnego wygładzenia zmarszczek, ale i tak był przyjemnym krokiem wieczornej 
pielęgnacji.
12. Maseczka miętowa Lush.
Tak wiem, Lush nie ma sklepu w PL (jeszcze), ale spokojnie możecie zamawiać produkty online.
Ja powiem tak, maseczka miętowa jest niesamowita. Bardzo orzeźwiająca, peelingująca, zmywająca makijaż (tak jest to 3 w 1) Ja już nie mogę doczekać się kolejnej tej maseczki. Dla mojej skóry jest zbawienna w dodatku 100% naturalna i wegańska.
- jedyny minus to wydajność jest bardzo wydajna, ale data ważności jest krótka a pojemność to 125 g.

13. Woda w sprayu Balea.
I tutaj mój ostatni kosmetyk, jest to nic innego jak woda w sprayu. W tym przypadku minusów brak. Super tania, dostępna w DM, wydajna, odświeża oraz przedłuża trwałość makijażu. Dodatkowo zdejmuje pudrowość z twarzy. Obecnie na upały również bez makijażu to mój HIT i kolejny must have.



Jak sami widzicie nie ma tutaj kolorówki, gdyż w tym najkrótszym czasie nie zużyłam żadnego kolorowego kosmetyku, a wcześniejsze niestety wylądowały już w koszu :)

A Wy zgadzacie się z moją oceną tych kosmetyków?

Przesyłam buziaki,
Monika.



86 komentarzy:

  1. Bardzo lubię płyn Garniera, właściwie wszystkie wersje - tą z olejkiem miałam i skończyłam niedawno:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze w DE wykupuje caly zapas platkow kosmetycznych. Jakos w Szwajcarii nic lepszego nie moge znalezc :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, niestety tutaj mają w składzie domieszki,a te czyto bawełniane kosztują dwa razy więcej niż z DM 😍

      Usuń
  3. Z wyzej wymienionych mialam tylko dwufazowy plyn z garniera oraz nawilzajacy zel dove, ktory wrecz uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak kochana Ci się sprawdził ten płyn? 😘

      Usuń
  4. bardzo ciekawe denko
    znam chyba tylko produkty dove, których cały czas u mnie pełno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My je bardzo lubimy, to takie poczciwce co warto mieć pod ręką 😍

      Usuń
  5. Widzę, że i Tobie się nie sprawdził ten płyn dwufazowy :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam chęć na wodę Balea, ale niestety nie mam dostępu do ich produktów, a sklepy z chemią z Niemiec mają solidną marżę. Garnier też mnie szczypał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to nie jestem sama 😍 najlepiej wybrać się na wycieczke i samemu zakupić 😘

      Usuń
  7. Szampon kofeinowy mnie zaintrygował!! Już poczytałam o nim i zamawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci polecam. U mnie schodzi jak woda 😀

      Usuń
  8. Ż tych wszystkich kosmetyków najbardziej mnie interesuje ta woda Balea. Szukam jakiejś lekkiej mgiełki na lato

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie z Balea to zajrzyj do Lidla tam tez byla woda w sprayu a jak nie to zostaje Vichy 😘

      Usuń
  9. Spodobał mi się ten szampon kofeinowy - chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Suche szampotny sa omim odkryciem,. Kocham je. Mam proste, płaskie włosy, dzieki suchym szamponom mam ładnie podniesioną czuprynę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Żele Balea lubię, choć oczywiście nie wszystkie wersje zapachowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ja nie lubię zapachów spożywczych ale inne są przyjemne 😘

      Usuń
  12. Batiste jest straszne - powoduje łupież :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O serio? U mnie na całe szczęście nic takiego nie robią 🤔

      Usuń
  13. Nie słyszałam nigdy o denkach :) z uśmiechem przyznam, że to całkiem ciekawe. U mnie suche szampony nie dają pożądanego rezultatu - włosy nadal wydają się brudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi dla mnie zużyty produkt najlepiej jest ocenić. A co do suchych szamponów, ja izywam sie ich stosowac jak najrzadziej ale np po 2 dniach kiedy moje włosy są nieświeże, wtedy delikatnie spryskuję nasade i nie wyczesuję tylko palcami wcieram szampon i działa 😀

      Usuń
  14. Żele z Dove uwielbiam :)

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wszystko jestem w stanie ocenić, wygwiazdkować, ale super poster. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dove dla mnie robi robote;) chętnie zostaję poobserwowac;);* sciskam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje, chętnie odwiedzę 😘😍

      Usuń
  17. Lubię szampony i odżywki Dove. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zwłaszcza przy suchych skórach sprawdzają się świetnie 😙

      Usuń
  18. Musze wypróbować żel pod prysznic Dove. Mam maskarycznie przesuszoną skórę, alergiczną i jak do tej pory jeszcze nie trafiłam na żel , z którego byłabym w 100% zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestuj Dove, jednak pamiętaj mają dość intensywne zapachy 😀

      Usuń
  19. Ja tylko kosmetyki cruelty free więc z tego zestwu chyba tylko Balea i Lavera dla mnie i Ziaja ew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak a Lavera dodatkowo jest naturalna 😘

      Usuń
  20. Widzę na ostatnim zdjęciu jeszcze krem na noc Ziaja z linii liście manuka. Akurat ze wszystkich rzeczy, jakie są tu zaprezentowane, używam tylko tego produktu. Według mnie bardzo dobry, polubił się z moją cerą. Na noc w sam raz, przyjemnie odświeża skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo rzeczywiście zapomniałam o kremie z Ziaji. U mnie sorawdził się na dobre 4 gwiazdki 😀

      Usuń
  21. Chyba kupię w końcu ten alpecin :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, mnie uwolnił od ciągłego swędzenia skalpu i łupieżu 😘

      Usuń
  22. Mam ten kremowy żel pod prysznic DOVE i rzeczywiście - 5 gwiazdek się należy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow. świetny wpis. A kosmetyków aż pozazdrościłam. Chyba powinnam i u siebie wprowadzić wpisy z kategorii Denko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to ułatwienie w podsumowaniu, co było dobre a po co nie sięgnę 😘

      Usuń
  24. Również uwielbiam żele pod prysznic Dove, głównie za ich wartości nawilżające i zapachowe <3 Nie zgodzę się natomiast co do suchych szamponów Batiste, które - fakt - mają fajne zapachy, ale nie na dłuższą metę - ja po kilku minutach miałam go dość. A dwa, że głowę wysypywało mi łupieżem w trybie natychmiastowym. Na drugi dzień skorupa!
    Czytałam też, że szampon im bardziej się pieni, tym ma gorszy skład :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak co do pienienia się szamponów też to słyszałam jednak naturalne szampony działają źle na mój skalp i włosy a Aloecin działa. Batiste natomiast musze przyznac że używam gobnajrzadziej jak się da i krzywdy mi nie robi, na całe szczęście. Współczuję 😢 Pozdrawiam cieplutko 😘

      Usuń
  25. Ze zużytych przez Ciebie produktów znam tylko suche szampon Batiste (też je uwielbiam) oraz żel Dove (co prawda tego zapachu nie miałam, jednak cała seria Dove pięknie pachnie)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też bardzo lubię żele Balea, muszę sięgnąć po szampon Alpecin ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ileż zużyć!Tyle to u mnie w pół roku schodzi! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha serio? A mnie się wydaje że to mało patrząc na to ile kupuję 😂😍

      Usuń
  28. Właśnie mi przypomniałaś, że muszę kupić suchy szampon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przyjemnie, że mogłam pomóc :D

      Usuń
  29. Mas suchą skórę i Dove Ci się sprawdza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo mimo swoich dość intensywnych zapachów i składu, jaki ma właśnie nie wysusza mi skóry <3

      Usuń
  30. Świetne denko, bardzo ciekawe produkty :D Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Co do płynu Garniera mam takie same odczucia.Szczypał mnie w oczy niesamowicie :D Oddałam go bratowej :D
    A szamonu Alpecin bym chciała wypróbowac, będę go kiedyś musiała kupic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zwłaszcza jak masz łupież lub swędzący skalp :*

      Usuń
  32. Sporo zużyłaś, gratuluję :) Żele Balea powodują u mnie swędzenie i łuszczenie skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, mój mąż też z nimi uważa, ale mnie na szczęście nie podrażniają <3

      Usuń
  33. Wow! Uwielbiam oglądać również denko na youtubie i cieszę się, że trafiłam do Ciebie. Żeli Balea jeszcze nie testowałam i z chęcią to zrobię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, polecam to takie typowe zwyklaki, tanie i myją :D

      Usuń
  34. Płyn Garnier miałam i początkowo mnie zachwycał, ale z czasem zaczął mnie męczyć aż nie mogłam doczekać się aż go skończę. Batiste aktualnie mam ten sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to dokładnie tak jak ja, tylko u mnie od razu był bublem, ale dostawał za dużo szans :*

      Usuń
  35. Maski Lush bardzo mnie kuszą! Lubię też pasty do zębów Lavera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z Lusha, jak dla mnie właśnie najlepsze są maseczki =D

      Usuń
  36. Ah żebym tylko miała dostęp do żeli balea na wyciągnięcie ręki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, u mnie sprawdzają się dobrze. Pozdrawiam serdecznie <3

      Usuń
  37. Z tych kosmetyków znam tylko kremowy żel pod prysznic od Dove i również bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się ciesze, u mnie również się sprawdzają <3

      Usuń
  38. Odpowiedzi
    1. Hihihi to puste opakowania, ale kiedyś również były zakupami ;)

      Usuń
  39. Szampon bardzo mnie zaintrygował, a chusteczki do demakijażu z Lidla chętnie zakupię:)

    OdpowiedzUsuń

♡ Dziękuje, że odwiedziłeś mój blog.
♡ Dziękuje za każdy komentarz jest on dla mnie ogromną motywacją.
♡ Zabraniam kopiowania i wykorzystywania treści oraz zdjęć z mojego bloga bez mojej zgody i wiedzy.
♡ Spam i obraźliwe komentarze będą usuwane.
♡ W miarę możliwości staram się odwiedzać moich czytelników.
♡ Komentarze proponujące obserwację za obserwację nie są mile widziane.
♡ Zapraszam ponownie na bloga oraz pozostałe moje social media.
♡ Jeżeli spodobał Ci się mój blog i moja praca zapraszam do obserwowania